WNĘTRZA

Architektem sceny teatralnej jest dźwięk, którego ucieleśnieniem jest muzyka - najstarsza ze sztuk. Muzyka od samego początku była najłatwiejszym, najsubtelniejszym i najpotężniejszym środkiem wyrazu. Dźwięki modulują eter w kształty widoczne dzięki sile wyobrazni. Scenografia będąca materią fizyczną łatwo daje się identyfikować jako element kształtujący przestrzeń. Faktycznie to człowiek sprawia, że cała ta machina wyobraźni artystycznej funkcjonuje jako zbiór form o wspólnym mianowniku. Istota natomiast tkwi w oddziaływaniu na odbiorcę poprzez przekaz artystyczny.

 

Taki nastrój zapewniają wnętrza Krakowskiej Opery Kameralnej.  Nie ma tu jednoznacznie określonej sceny i widowni. Tutaj przychodzi się współtworzyć wydarzenie, przeżyć coś niezwykłego, oddać się nastrojowi chwili. Szerokie schody, niższy środek oraz okalające go galerie to punkt wyjścia do aranżacji przestrzeni. Miejsce to można wypełnić muzyką, śpiewem, tańcem, aktorami, obrazami, zdjęciami, rzeźbami, scenografią. Architektura jest tu baza wydarzenia, bez niej nie byłoby klimatu sceny. Ład geometrii form, oddziałując na podświadomość, gwarantuje komfortowy odbiór wydarzenia. Rytm architektury, dając poczucie harmonii tworzy zorganizowaną przestrzeń. Jednocześnie nie dominuje formą i nie narzuca stylu. Duże możliwości układu kompozycji pozwalają spotkać się tu wszelkim formacjom kultury i sztuki.

Wnętrza teatru to oryginalna architektonicznie realizacja Wojciecha Optułowicza. Jej specyfika leży przede wszystkim w niepowtarzalności planu. Została zbudowana na dwóch poziomach. Niższy powstał w wykopanych dwóch nieckach o kwadratowej podstawie. Powyżej, wokół części niższej, znajduje się galeria - widownia. Do konkretnych przedsięwzięć wnętrze aranżuje się od nowa, dowolnie kształtując. Widownia może więc być umieszczona na poziomie niższym, jak i wyższym.

 

Niepowtarzalność planu widoczna jest także w ustawieniu słupów podtrzymujących strop. Na jednym module znajduje się podpora, która nie ma kontynuacji na drugim. Moduły są wyraźnie widoczne na suficie, stworzonym z kasetonów. Nie ma żadnych powtórzeń.

Mimo spontanicznego ułożenia poszczególnych elementów kompozycji sala reprezentuje niezwykle ważne przy tego typu pomieszczeniach walory. Część dolna i górna są bardzo spójne. Z każdego miejsca można obserwować każdą przestrzeń. Galeria jest na tyle szeroka, by swobodnie na niej ustawić rzędy krzeseł, a jednocześnie na tyle wąska, by z każdego miejsca dało się obserwować to, co dzieje się na dole czy w innym fragmencie tego samego poziomu.

 

projekt i realizacja© ArtMedia.Net